Historia zapisana na podkładach czyli Opolski Ekspres Dęty (galeria z przedmową)

 

Historia powstania Opolskiego Ekspresu Dętego jest prosta niczym powstawanie rożnych wynalazków na przestrzeni wieków. Zrodziła się z przypadku.

Jako niespokojna dusza (okresowo lub długofalowo) poszukująca nowych wyzwań wybrałem się na samotną, wakacyjną wycieczkę pociągiem do Wrocławia. Kolej to moje drugie środowisko, po muzyce, w którym dobrze się czuję i które mnie  fascynuje od najmłodszych lat. Byłem w trakcie realizacji III sezonu „Muzycznych impresji” – cyklu koncertów wędrownych. Zastanawiałem się, cóż by tu zrobić, aby wymyśleć nowy sposób promowania Politechniki Opolskiej poprzez muzykę. Coraz bardziej przybliżałem się do Wrocławia, aż pociąg zatrzymał się na stacji Oława. Podróżnych na peronie nie było dużo. Wśród nich wyróżniała się grupa muzyków, ubranych odświętnie, ze spakowanymi instrumentami w dłoniach. Nie pamiętam, gdzie wysiedli, ale pamiętam, że umilali sobie podróż cichym muzykowaniem, gdyż w mojej sekcji nie było. To był skład dęty …

W lutym 2010 roku natknąłem się w zasobach serwisu YouTube na film dokumentujący przyjazd pociągu retro prowadzonego przez zabytkowy parowóz do Berlina. I na peronie witała go spora orkiestra dęta. Zaiskrzyło! W ciągu dnia opracowałem i spisałem główne założenia ekspresu dętego, który miał łączyć w sobie wszechstronną prezentację kolei, orkiestr dętych – jako dziedzictwa kulturalnego i muzycznego Śląska oraz turystyki kolejowej, którą tak osobiście lubię, promocję regionu i instytucji organizujących. I tak powstał Opolski Ekspres Dęty a hasło „Kolej na orkiestrę!” reklamujące pociąg wymyśliła moja koleżanka uczelniana – Lucyna Sterniuk-Gronek.

Przedstawiłem projekt ówczesnemu Rektorowi Profesorowi Jerzemu Skubisowi, dostałem pismo polecające i rozpoczął się wyścig z czasem. W miarę szybko udało się przekonać partnerów – Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego i ówczesne Przewozy Regionalne w Opolu. Pierwszą edycję przygotowaliśmy w około 3 miesiące. Obecnie pracujemy w zespole organizacyjnym tak, że po zakończeniu imprezy planujemy wstępnie następną, ale przez te lata impreza nam się rozrosła.

Pierwsze dwie edycje były realizowane w takcie dwóch krótszych tras kolejowych. Wówczas koncertowaliśmy tylko na stacjach i przystankach kolejowych. Zbiegło się to z czasem ponownego otwierania linii kolejowych dla pasażerów lub obroną społeczną przed ich zamknięciem.

Od III edycji impreza zmieniła formułę i jest realizowana w formie jednej trasy z towarzyszącym jej programem muzycznym i edukacyjnym. Każda z nich ma motyw przewodni – jest to szeroko pojęta edukacja lub poznawanie, odkrywanie ciekawych miejsc w opolskiem i poza jego granicami, prezentacja techniki kolejowej. I tak zwiedziliśmy m.in. dwukrotnie Dworzec PKP Wrocław Główny – perłę polskiej architektury dworcowej, Starówkę Raciborza, Głuchołaz, wraz z kolejarzami z węzła kluczborskiego podczas edycji w 2014 roku zorganizowana została wystawa sprzętu kolejowego i taboru na peronie V, na stacji Kluczbork. Był tam taki sprzęt, którego próżno na co dzień szukać na opolskich szlakach kolejowych a goście ekspresu mogli w zorganizowanych grupach zobaczyć codzienną pracę kolejarzy w Kluczborku. Od wspomnianej edycji każda trasa ma swój koncert finałowy. Po nim wracamy do stacji Opole Główne, naszej stacji macierzystej. Zainteresowanych szczegółami zrealizowanych edycji zapraszam na: www.opolskiekspresdety.opole.pl .

Osobnym rozdziałem ekspresu jest miejscowość Bukowo i jego mała stacja. To fenomen Opolskiego Ekspresu Dętego. I pokuszę się o stwierdzenie fenomen w Polsce. Bukowianie są bardzo kreatywnymi i pracowitymi ludźmi. Potrafili obronić likwidację swojej stacji i wyremontować własnym sumptem budynek dworcowy, pochodzący z początku XX wieku. Tak stacyjka wyróżnia się bardzo na tle całej linii Opole Główne – Kluczbork. Jest tak zawsze kolorowo, czysto, widać rękę dobrego gospodarza. Tam jest to coś. Każdy pobyt i koncert (a mieliśmy ich cztery) był wydarzeniem, który zapadał w pamięci wszystkich. I Bukowo zawsze „przebijało” wszystkich. Koncert gromadził zawsze rzesze Bukowian i mieszkańców z sąsiednich miejscowości, witały jednostki OSP na galowo z włączonymi syrenami, ustrojone okoliczne drzewa. Był kultowy kołoc, duży tort w kształcie szynobusu i masę innych niespodzianek. Przede wszystkim życzliwość i wielka radość ze spotkania. Z wieloma osobami ta znajomość trwa do dzisiaj. Więcej o historii miejscowości oraz stacji można przeczytać na: www.bukowo.opolskie.art.pl .

Opolski Ekspres Dęty – to jedyna tego typu impreza w Polsce i jedyny w takiej formie pociąg ekspresowy. Ale to przede wszystkim ludzie, którzy w ramach swoich obowiązków chcą robić coś więcej.  Pociąg to przede wszystkim zgrana ekipa z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, z Przewozów Regionalnych – Oddziału Opolskiego, z Sekcji Kultury i Promocji Politechniki Opolskiej, patroni medialni i partnerzy oraz spora grupa osób obsługujących imprezę, których nie sposób pominąć. I najważniejsi – młodzi ludzie z Orkiestry Politechniki Opolskiej, Orkiestry Dętej ZSE w Opolu i Grudzickiej Orkiestry Dętej, którzy dzielą ze wszystkimi dźwiękiem i poświęcają swój czas – by robić coś więcej. Bezinteresownie.

W tym roku wszystko wskazuje na to, że XI edycja Opolskiego Ekspresu Dętego nie odbędzie się 9 maja. Wydaje mi się, że trudno będzie ją zrealizować później, w tym roku. Może … W czasie wojny – zarazy pewne kwestie schodzą na plan dalszy w obliczu niewidzialnego wroga. Ale tym bardziej potrzeba wsparcia kultury przez duże i małe „K” oraz działań artystycznych, w wielu przypadkach kultura nie  potrafi się obronić. Czasem wystarczy zwykła życzliwość. Kiedyś to musi się w końcu skończyć … Tylko, że pewnie potem - w znacznej części czeka nas swoista „odbudowa powojenna” ...

Jeśli "po tym wszystkim" spotkanie Państwo na swojej drodze pędzącego gdzieś do kolejnych zajęć muzyka,ze swoim instrumentem, realizującego swój napięty, codzienny grafik, to podarujcie mu Państwo życzliwy uśmiech. A … jeśli znajdziecie się Państwo na opolskim dworcu głównym, skąd rozpoczniecie swoją podróż pociągiem, to może i Państwo spotkacie gdzieś po drodze grupę muzyków, odnajdziecie coś więcej, by uciekające podkłady odmierzały czas do swojej „stacji przeznaczenia”.

Zapraszam Państwa do obejrzenia galerii fotograficznej - wyboru zdjęć z lat 2010-2019, w tym części niepublikowanej. Autorami są: Lucyna Sterniuk Gronek, Sławoj Dubiel, Roman Hlawacz, Marcin Skomudek, Jacek Baranowski,  Norbert i Zbigniew Tkaczykowie, Damian Kapinos, którym bardzo serdecznie dziękuję za udostępnianie, możliwość publikacji i realizację zdjęć przez te wszystkie lata.

Przemysław Ślusarczyk

 

 

 

Podziel się ze znajomymi: